facebook

ARTYKUŁY

Dodano: 2017-05-31 15:36

Praktyczne zastosowanie strategii Roberta Minera

Strategia inwestycyjna Roberta Minera zakłada inwestowanie trendowe. Naszym głównym zadaniem powinno być odnajdywanie okazji, które mają szansę przynieść zysk. Kiedy możemy określić, że taka okazja ma miejsce?

Poszukiwanie zagrań o podwyższonym prawdopodobieństwie sukcesu powinniśmy zacząć od identyfikacji trendów. Koniecznością sukcesu jest inwestowanie zgodnie z zachowaniem rynku, a nie przeciw niemu. Najlepiej jest to realizować poprzez grę w falach trzecich impulsu. Jak wiadomo tego typu fale zazwyczaj są najsilniejsze i najdynamiczniejsze, dzięki czemu zyski mogą wręcz przekraczać nasze oczekiwania. Oczywiście wszystko powinno być zaplanowane i nie możemy opierać się jedynie na oczekiwaniach, że rynek może mnie zaskoczyć. Dlatego ważne jest wcześniejsze wyliczenie stosunku zysku do ryzyka. Warte uwagi są trendy, w których gdybyśmy zawarli transakcję to potencjalny zysk będzie przynajmniej trzy razy większy od potencjalnej straty.


Analizując statementy naszych kursantów dostrzegłem pewną prawidłowość: w zawieraniu transakcji najmniej ważny jest moment wejścia! To co jest ważne to jak pozycja jest zarządzana.


Skoro nasza strategia sprawdza się podczas trendów, to pierwszym koniecznym krokiem zarządzania pozycji nie powinno być ustawienie zlecenia stop loss, ale... analiza trendu. Każdy powinien najpierw zadać sobie pytania:

  • dlaczego widzę tutaj okazję,
  • gdzie jest miejsce na rynku, które pozwala mi zawrzeć zgodną z moją strategią transakcję,
  • co musi się stać abym wiedział, że nie miałem racji (abym wycofał się z zagrania)?

 

Naszym celem jest maksymalnie wykorzystać panujący trend, przy jednoczesnym pozostaniu poza rynkiem, gdy potencjał ruchu się wyczerpie. Żeby to wiedzieć musimy mieć zdefiniowane, które miejsca na wykresie są kluczowe dla istnienia obecnego trendu.

Według teorii Dowa trend wzrostowy panuje wtedy kiedy, nowe szczyty i dołki są coraz wyżej. Analogicznie trend spadkowy poznać możemy po coraz niższych szczytach i dołkach. Ta zasada sprawdza się zarówno na tak niskim interwale jak M1 oraz tak wysokim jak D1. Oczywiście im wyższy interwał czasowy, tym większej jakości jest nasza analiza. Warto jest, więc identyfikować trend na wyższym interwale. Dlaczego to takie ważne? Ponieważ gdybyśmy analizowani ten sam wykres na H1 to możemy widzieć trend spadkowy. Zjawisko to nazywa się fraktalnością rynku i oznacza nic innego jak fakt istnienia różnych trendów na różnych interwałach oraz konieczność przyporządkowania niższych skal czasowych wyższym. Korekta jest więc niczym innym jak trendem niższego rzędu przeciwnym do trendu wyższego rzędu. Dlatego analizę powinniśmy zacząć od W1 lub D1 i wtedy dopiero możemy sprawdzać niższe przedziały czasowe w poszukiwaniu momentów wejścia czy miejsca do zabezpieczenia pozycji. Takie podejście zabezpiecza nas przed błędną identyfikacją trendu i grą przeciw trendowi, ponieważ trend spadkowy na H1 może jednocześnie na wykresie D1 wyglądać na drobną korektę i okazję to zajęcia pozycji wzrostowej.


Nasz sl zmienia swoje zadanie w czasie. Początkowo zlecenie minimalizujące stratę, przeradza się w zlecenie zabezpieczające zyski, aby ostatecznie stać się narzędziem do wyjścia z transakcji. Nasze podejście do zarządzania pozycji powinno, więc ulegać zmianie w czasie rozwoju trendu. Dlatego gdy zajęliśmy pozycję to z początku powinna przyświecać nam zasada ustawiania odległych sl. Zlecenie obronne najlepiej ustawiać na takim poziomie, którego przebicie odbierze nam powód do dalszego utrzymywana pozycji. Takim poziomem może być swing, na którym wyrysowaliśmy jedną z fal i którego przekroczenie neguje nasze wcześniejsze oznaczenie trendu. Jeśli nasza pozycja zostanie wybita wcześniej, bo preferujemy szybkie wejścia i łapanie dołków/szczytów, to wtedy pojawiają się emocje. Każda zamknięta pozycja ze stratą, albo zniechęca nas do inwestowania, albo motywuje nas do jak najszybszego odnowienia pozycji. Jest to bardzo niebezpieczne, bo działamy wtedy emocjonalnie i pod presją. Wzrost, który wcześniej był przez nas pożądany staje się dla nas obawą (że rynek ucieknie beze mnie). Problemem w tej sytuacji jest fakt, że często patrzymy wtedy na rynek nie przez taki pryzmat, przez jaki patrzyliśmy przy zawieraniu pierwszej transakcji. Druga transakcja, może być zawierana, tak naprawdę tylko po to aby odrobić stratę z pierwszej, albo po to aby udowodnić sobie że mam rację.


Jeśli jednak pozycja została dobrze zawarta i cena zmierza w naszą stronę to właściwym rozwiązaniem powinno być przestawianie zlecenia obronnego na coraz wyższe swingi, tak aby pozwolić zyskom rosnąć, jednocześnie nie tracąc wcześniej zarobionych pieniędzy.


Należy jednak pamiętać, że... swing swingowi nie równy!


Aby znaleźć najlepszy poziom przypomnijcie sobie jeszcze raz Teorię Dowa. Trend powstaje gdy mamy coraz wyższe szczyty i dołki. Dzięki temu wiemy, że najbezpieczniejszym poziomem nie jest najbliższy dołek, a ten który jest najniższy pomiędzy dwoma ostatnimi szczytami.



Jak widzimy na załączonym obrazku: gdybyśmy posiadali pozycje to sl mógłby być przestawiony dopiero po przebiciu szczytu 1, a sl powinien być postawiony na ostatnie potwierdzone dno.

 


Aby zobaczyć zarządzanie pozycją w praktyce przyjrzyjmy się zagraniu na Eur/Gbp, które ostatnio rozgrywane było na naszej Spółdzielni Traderów.


Dowiedz się jak dołączyć do Spółdzielni Traderów www.gsi-infoinwestor.pl


Pierwszym poziomem obrony była czerwona linia na dnie.

Po przebiciu ostatniego szczytu w trendzie spadkowym i potwierdzeniu tego szczytu przez drugi, jeszcze wyższy szczyt, pozycja ta mogła zostać przestawiona na nowy swing, czyli dno korekty między dwoma szczytami.


Po przebiciu, szczyt ten stał się potwierdzony, a to oznacza, że ponownie możemy przestawić sl na najgłębszy poziom między tym szczytem, a miejscem jego przebicia.



Warto zauważyć, że szczyt staje się potwierdzony dopiero gdy zostanie wybity. Dopiero wtedy można przestawiać zlecenie sl.

Dla przykładu gdy powstaje szczyt nr 2 to sl powinien być ustawiony na potwierdzonym dnie 2.

Dopiero gdy szczyt nr 2 zostanie potwierdzony (cena będzie wyżej od szczytu 2), to wówczas sl można przestawić na dno 3, ponieważ staje się ono wtedy potwierdzone (znajduje się ono między dwoma szczytami).


Jak widzimy pomimo wzrostu nic w analizie nie uległo zmianie. Zlecenie sl wciąż powinno być w tym samym miejscu. Wynika to z faktu, że nie wyrysowała nam się korekta, więc nie mamy gdzie przestawiać zlecenia obronnego. Jak widać przestawiamy tu zlecenie po kolejnych swingach, choć niektórzy preferowali by wciąż pozostawienie zlecenia sl niżej.



Zasadność pozostawienia zlecenia sl niżej widać z obecnej perspektywy, gdzie miejsce nazwane ostatnim potwierdzonym dnem nie wygląda jak faktyczne dno a potwierdzony szczyt nie wygląda jak szczyt. Cały ten obszar wygląda raczej jak konsolidacja.

Jeśli ktoś jest ostrożniejszym graczem to powinien mieć jednak sl jeszcze niżej, niż jest to pokazane. Szybsi gracze mogą jednak skorzystać z rozrysowanego tu oznaczenia. Każdy powinien przestawiać sl zgodnie ze swoją preferencją.


 


Nareszcie powstała korekta, która wyznaczyła nam nowe dno, na które przestawiamy sl po wybiciu ostatniego szczytu.

Co ciekawe gdyby się przyjrzeć to można by zasugerować, że świeca zaznaczona przeze mnie jako szczyt mogła by być również potwierdzona, korektą i kolejnym wzrostem. Warto jednak zauważyć, że wzrost po tym szczycie został szybko zanegowany i widzimy tylko przebicie szczytu cieniem świecy, co ja nie uznaję jako potwierdzenie. Moim zdaniem sygnałem do ponownego przesunięcia pozycji sl może być dopiero trwałe i czytelne przebicie ostatniego szczytu, a takie nie nastąpiło.


Widzimy teraz pierwszy raz większą korektę. Zlecenie obronne z przynajmniej jednej jednostki powinno być już zrealizowane. Szybszy gracz mógłby już próbować przestawiać sl dla drugiej jednostki na dno korekty. Ja jednak znowu zwracam uwagę, że obecnie nie przebiliśmy trwale szczytu z przed korekty, więc nie przestawiałbym zlecenia sl.




Tutaj chciałbym podkreślić, że w praktyce gracz preferujący wolniejsze zagrania, będzie przesuwał sl na odleglejszych szczytach. Jednocześnie widać na niższym interwale coraz to kolejne szczyty i dna, które stawały się potwierdzane. Szybki grasz zrealizował by zysk z drugiej jednostki na ostatnim napisie „dno” które po szczycie stało się potwierdzone, podczas gdy wolniejszy gracz wciąż miałby zawartą jednostkę z obroną na samym dnie tej korekty.



Ostatecznie druga jednostka w przypadku prezentowanego zagrania została zamknięta. Osoba grająca ostrożniej mogła by wciąż próbować przestawiać sl na wyższe swingi do czasu aż nie powstała by korekta większych rozmiarów.

 

Podsumowując:


Warto zauważyć, że dzięki metodzie dwóch lub więcej jednostek jesteśmy wstanie wytrwać w pozycji odpowiednio długo. Ponadto dzięki tej metodzie możemy część pozycji utrzymywać na odległych poziomach, podczas gdy druga jednostka może być zabezpieczana bliżej aktualnej ceny, poprzez przestawianie zlecenia obronnego na niższym interwale. Widać to było w przypadku zaprezentowanego zagrania dla pierwszej jednostki.

Jak pewnie zauważyliście moje propozycje właściwych poziomów dna i korekty nie zawsze pokrywały się z ustawianymi zleceniami sl na wykresie (czerwone linie). Wynikało to właśnie z faktu posiadania dwóch jednostek, dzięki której jedna z nich mogła być bez obaw utrzymywana jak najbliżej, a nie na ostatnim potwierdzonym dnie.

Istotne jest też zrozumienie, że nie ma idealnych poziomów obrony pozycji. Rozumiem przez to, że każdy ma swoją szybkość gry i każdy może znaleźć poziomy odpowiadające jego preferencjom. Dlatego ktoś analizujący wykres H1 będzie przestawiał zlecenia szybciej niż inna osoba ustawiająca obronę na wykresie D1. Żadna z tych metod nie jest zła. Gdyby daytrader ustawiał sl na dziennych swingach, a inwestor próbujący partycypować w dłuższej części ruchu zaczął zarządzać pozycją na h1, to najprawdopodobniej długoterminowy gracz nie mógł by wytrwać w swojej pozycji i stracił by podobnie jak daytrader.


Kolejną uwagą jest fakt, że nasze podejście do rynku może ulegać zmianie w czasie. Moim zdaniem nie musimy trzymać się od początku do końca tych samych zasad. Jeśli staramy się wytrzymać jak najdłużej w trendzie to nawet jeśli ktoś jest szybkim graczem powinien utrzymać choć jedną pozycję na dalszym swingu, dopóki jego analiza zakłada kontynuację wzrostów. Rozwiązaniem dla szybszych graczy powinno być raczej posiadanie dwóch, albo nawet więcej jednostek, tak aby posiadając przykładowo trzy pozycje, jedną wykorzystywać do zaspokojenia swojego daytraidingowego nawyku, a pozostałymi dwoma próbowa

utrzymać zgodnie ze sztuką, aby zarobić maksymalnie dużo z trendu przy jak najmniejszym zaangażowaniu czasu.

Tak samo jak nie ma nic złego gdy daytrader próbuje wytrzymać dłuższy ruch, tak samo w tej sytuacji, gdy nasza analiza już się zrealizowała, to gracz preferujący bezpieczniejsze zagrania na dalsze swingi, może zacząć ustawiać coraz bliżej zlecenia obronne, tak jakby był daytraderem - przynajmniej dla jednej jednostki. Tym właśnie sposobem została zamknięta druga jednostka w naszym pokazowym zagraniu. Gdy inwestor zauważy, że analiza się już zrealizowała, ilość fal w strukturze również sugeruje zakończenie ruchu, a oscylator zawraca to wtedy nie ma nic złego gdy długoterminowy gracz zacznie podciągać zlecenie sl, aby nie oddawać rynkowi zarobionych pieniędzy.

Ostatnia uwaga to jest zachowanie oscylatora. Jeśli wzrost następuje dynamicznie i przekracza nasze oczekiwania to możemy z niego skorzystać niemalże tylko wtedy, gdy nie rezygnujemy z pozycji tylko spoglądając na oscylator. Tego typu wskaźniki powinny nam bardziej pomagać przy zawieraniu transakcji, a nie zarządzaniu pozycją. Gdyby ktoś zamykał pozycje przez wykupienie oscylatora, to pozycja została by zrealizowana blisko miejsca, w którym została zawarta.


Całą strategię poznasz korzystając z naszego najlepszego szkolenia www.gsi-infoinwestor.pl, zła informacja jest jednak taka że zapisy trwają do 13 czerwca. Jeśli czytasz to później musisz wiedzieć że następny nabór jest za pół roku. Swoje zainteresowanie zgłoś na vip@infoinwestor.pl – wyjątkowe przypadki jesteśmy w stanie rozpatrzyć indywidualnie.





Dzisiejszy raport napisał:
Mateusz Szafarz
Infoinwestor Team

comments powered by Disqus