infoinwestor

banner
Jesteś tutaj: ANALIZY » artykuły

ANALIZY

ARTYKUŁY

  • Dodano: 2011-12-13 12:22

Polak w Ameryce - czyli granie za wielką wodą

Wielu graczy po przygodzie z GPW czuje w końcu niedosyt, zmęczenie dziwnymi zagrywkami bardzo niskim obrotem czy też niewielkim wyborem instrumentów pochodnych.

Odpowiedzią są rynki w USA - jednak wielu inwestorów ma przed takim krokiem obawy czy wątpliwości,warto je więc rozwiać. Inwestując za granicą mamy możliwość wybrania multum instrumentów,prowizje są śladowe (można je wręcz pominąć !)a szybkość i pewność realizacji zlecenia jest nieporównywalna z GPW (265 microsekundy to średnia czasu realizacji zleceń giełdy BATS).

Co więc musi zrobić inwestor który chce grać w USA?

Po pierwsze określić jakie rynki go interesują, czy tylko akcje czy tylko kontrakty. A może obydwa instrumenty? Taki wybór jest konieczny z powodu innych wymagań kapitałowych biur maklerskich dla każdego z tych rynków. Najczęściej zaczynają się od 5 000 $ dla każdego z tych rynków - czyli inwestor który chciałby grać na wszystkich instrumentach potrzebuje minimum 10 000 $.

Pamiętajmy też o pewnej dziwnej regulacji - jeśli ktoś kilkakrotnie (konkretnie czterokrotnie) w ciągu jednego dnia dokona transakcji daytradingu 5 dni pod rząd z rachunkiem mniejszym niż 25 000 $ taki rachunek zostanie zablokowany - minimalnym progiem od którego można grać intraday częściej niż 4 razy dziennie jest 25 000 $ - tego nie da się ominąć.

Jeśli ktoś interesuje się tylko rynkiem kasowym i nie stosuje daytradingu dobrym wyborem może być oferta Lightspeed Trading - prosta platforma obsługiwana przez przeglądarkę Web Trader jest oferowana od 1000 $ wpłaty początkowej. Charakteryzuje się również minimalnymi prowizjami - czterdzieści centów za każde sto kupionych akcji.

Dla kogoś kto chciałby zająć się tym na poważnie,interesuje się każdym z rynków oraz jest aktywnym graczem najlepszym wyborem byłby Tradestation -  bardzo dobra platforma, niskie prowizje oraz pełne spektrum rynków (nie tylko CME ale i Eurex)

Na koniec najbardziej uniwersalna instytucja czyli Interactive Brokers - dobre prowizje lecz przede wszystkim multum instrumentów z całego świata, wadą jest sama platforma - tutaj lepiej posiadać inną np. Ninja Trader.

Samo otwarcie rachunku nie powinno również przerażać. Pomimo dużej ilości koniecznych dokumentów do podpisu wszystko da się załatwić przez internet, w razie potrzeby konsultant online we wszystkim pomoże.

Podsumowanie:

Prowizje za akcje - GPW 0,39% (najpopularniejsza bossa) minimum 5 zł. USA to stałe 40 centów (bez jakiegokolwiek minimum) za każde 100 akcji niezależnie od ceny (lightspeed)

Prowizja za kontrakt - GPW średnio przedział 5.50/7 zł za kontrakt o wartości 25 000 zł, w przypadku E-mini jest to również około 6.50/7 zł. Jednak za kontrakt o wartości ...166 000 zł!

Szybkości i pewności obrotu nie ma co porównywać,bo jak tu porównać Ferrari z Hyundaiem ?

Jedynym minusem przeniesienia się na rynki rozwinięte jest kurs walutowy i jego potężna zmienność oraz związane z tym przeliczanie podatku. Najlepiej więc dokonać takiego wyboru gdy złotówka jest w silnym trendzie wzrostowym od dłuższego czasu - a właśnie taką sytuację mamy.

Linki: Lightspeed Trading | Online Stock, Options and Futures Trading TradeStation Securities

Porównanie ofert brokerów i opinie o nich: Direct Access Brokers

 

Artykuł napisany przez Nikkei_Banzai (28.09.2010; wątek na forum)

Pozostałe artykuły:

Innowacyjna Gospodarka
Unia Europejska